Thursday, January 3, 2008

Pikieta w obronie cukrowni Lublin


Pikieta w obronie cukrowni Lublin
PAP 13:20

MULTIMEDIA
Cukrownia Lublin protestuje, realizacja Agnieszka Antoń (3,12 MB)
PRZECZYTAJ WIĘCEJ
Cukrownia stanie w poniedziałek16-12-2007
Los cukrowni nie jest przesądzony13-12-2007

Pracownicy cukrowni Lublin i plantatorzy buraków pikietowali przed urzędem wojewódzkim w Lublinie przeciwko likwidacji cukrowni planowanej przez Krajową Spółkę Cukrową (KSC).


W pikiecie uczestniczyło kilkaset osób - pracowników, związkowców, plantatorów buraków. Obecni byli też parlamentarzyści z regionu lubelskiego oraz związkowcy z innych zakładów pracy.

Protestujący trzymali flagi związkowe i transparenty z napisami: "Likwidacja cukrowni Lublin to sabotaż", "Najlepsza jakość, najnowsze technologie. Zniszczyć!". Krzyczeli - "Polsko B ratuj się!".

Wojewodzie Genowefie Tokarskiej wręczyli petycję z apelem o działanie blokujące likwidację zakładu, w którym pracuje prawie 370 osób. Według związkowców cukrownia w Lublinie jest jedną najlepszych, produkuje cukier wysokiej jakości a jej likwidacja byłaby działaniem na szkodę spółki, a także na szkodę Lubelszczyzny.

"Działania zarządu spółki zmierzają do przerzucenia skutków unijnej reformy rynku cukru, wyłącznie na pracowników i plantatorów cukrowni z województwa lubelskiego" - czytamy w petycji. Tokarska powiedziała, że w pełni popiera protest i przedstawi postulaty rządzącym.

Protestujący związkowcy i pracownicy przygotowali też 10- kilogramowe paczki cukru dla ministrów: skarbu, gospodarki i rolnictwa. Na paczkach wypisali życzenia - "Cukier krzepi. Krzepy i zdecydowania w obronie lubelskiej cukrowni". Paczki ma przekazać ministrom wojewoda.

Akcja protestacyjna w lubelskiej cukrowni trwa już od 17 grudnia, kiedy związkowcy zablokowali wydawanie cukru z magazynu a następnie melasy. Tydzień potem przeprowadzili jednogodzinny strajk. Złożyli też doniesienia do prokuratury i NIK, aby sprawdziły czy plany restrukturyzacji KSC nie są działaniem na szkodę spółki.

KSC przewiduje zamknięcie cukrowni w Lublinie i likwidację części jej rejonu upraw buraków cukrowych, a także całego rejonu plantacyjnego cukrowni w Łapach (Podlaskie). Restrukturyzacja wynika z reformy unijnego rynku cukru, która zakłada ograniczenia produkcji cukru do 2008-2010 r. o 6 mln ton, a także wprowadzenie referencyjnej ceny cukru i jej docelowe obniżanie oraz ograniczenie interwencji na tym rynku.

Ponadto w roku obrotowym 2007-2008 UE wprowadziła dodatkowe cięcia, a to w przypadku Polski oznacza zmniejszenie o 13,5 proc. limitu produkcji cukru.

Program restrukturyzacji KSC przewiduje też osłony socjalne, odprawy dla zwalnianych pracowników szacunkowej wysokości ok. 70 tys. zł brutto na osobę, a także zatrudnianie w innych cukrowniach, zwrot kosztów przejazdu albo wynajęcia mieszkania lub pomoc na zagospodarowanie.

A jak Wożuczyn zamykali, to nie było nikogo kto by go wspierał z "braci cukrowniczej". Górnicy z Łęcznej przyjechali, a cukrowników ani słychu. KSC zamykała po kolei Rejowiec, Klemensów, Sokołów Wożuczyn. Teraz Łapy, Lublin. Na ścianie wschodniej nie zostanie żadna cukrownia polska. Jeszcze tylko oddadzą Niemcom Werbkowice i Krasnystaw i będzie finał!!! KONIEC POLSKIEGO CUKRU!!!
Protest pracowników cukrowni "Lublin"
oski, Śro, 2007-12-12 11:32 Kraj Protesty
W związku z decyzją o zamknięciu zakładu, podjęta została wczoraj akcja protestacyjna. Zawiązano Komitet Obrony oraz przeprowadzono referendum w sprawie strajku.

Dla nas wszystko jest jasne. Zarząd KSC ma zamiar wyłączyć naszą cukrownię z produkcji i przeprowadzić demontaż wszystkich urządzeń. Chcą wziąć pieniądze z unijnego funduszu restrukturyzacyjnego - powiedział dla Dziennika Wschodniego Artur Kopyra, przewodniczący Związku Zawodowego "Solidarność” w Cukrowni "Lublin”.

Zwolnionych może zostać 399 pracowników.
Zamykajmy cukrownie, kopalnie - zakłady, chłopaków wysyłajmy do Afganistanu, Iraku i teraz jeszcze do Czadu, a w Polsce budujmy markety i zalesiajmy kraj!
Jaka będzie przyszłość Cukrowni Lublin?



70 tysięcy ton cukru chce w tym roku wyprodukować Cukrownia Lublin, która rozpoczęła właśnie kampanię. Buraków jest dużo, są dobrej jakości, ale plantatorzy nie są w najlepszym nastroju. Unijna reforma rynku cukru zakłada zmniejszenie produkcji, a co za tym likwidację cukrowni. Są obawy, że w grupie tych likwidowanych będzie też lubelski zakład.












Jedna trzecia polskich
buraków rośnie u nas,
na polach Lubelszczyzny.
Stąd trafiają do jednej
z trzech lubelskich
cukrowni - najstarszej
w stolicy regionu.

(fot. arch. TVP)







Czy będzie to kampania jak każda poprzednia? Nie do końca. Nie pomogą dobre plony i nowe maszyny, bo Polska musi zmniejszyć krajową produkcję cukru o 13,5 procenta. O wymogach Unii Europejskiej wiedzą już plantatorzy.

Unia chce dopłatami przekonać plantatorów do rezygnacji z części upraw. A wiadomo, że kiedy buraków będzie mniej to siłą rzeczy mniej musi być też cukrowni. Czy Krajowa Spółka Cukrowa zamknie lubelski zakład? Mówi się o tym coraz głośniej, choć decyzji jeszcze nie ma.

Likwidacja cukrowni to nie tylko śmierć zakładu. To też wielki problem dla ponad trzech tysięcy rolników, którzy postawili na uprawę buraków. Nie warto spekulować, gdzie cukrownia będzie, a gdzie nie - usłyszeliśmy w Krajowej Spółce Cukrowej. Ostateczne decyzje o przyszłości polskich cukrowni i polskich plantatorów mają zapaść jeszcze w tym roku. (TVL)



Strajk w Cukrowni Lublin (wideo)
Zamkniętą bramę zastali dziś kierowcy, którzy przyjechali po odbiór cukru z magazynów przy ul. Krochmalnej.


Związkowcy zaryglowali bramę i wywiesili na niej biało-czerwoną flagę. (Fot.: Karol Zienkiewicz) MULTIMEDIA
Cukrownia Lublin protestuje, realizacja Agnieszka Antoń
(3,12 MB) PRZECZYTAJ WIĘCEJ

Cukrownia stanie w poniedziałek
16-12-2007
Los cukrowni nie jest przesądzony
13-12-2007 Załoga w ramach strajku wstrzymała wydawanie towaru kontrahentom. Dziennie z magazynów cukrowni wyjeżdża ok. 400 ton cukru. Związkowcy zaryglowali bramę i wywiesili na niej biało-czerwoną flagę.

Załoga cukrowni protestuje w ten sposób przeciw likwidacji zakładu przez Krajową Spółkę Cukrową. Zamknięcie jednej z najlepszych cukrowni w Polsce zakłada przygotowany przez KSC program restrukturyzacji spółki. Maszyny miałyby zostać rozebrane, a teren oczyszczony z budowli i sprzedany. Program musi jeszcze zatwierdzić Ministerstwo Skarbu Państwa.

- Brama będzie zamknięta do czasu, gdy zarząd KSC zmieni decyzję, albo wycofa ją ministerstwo - mówi Andrzej Kotyra, przewodniczący Komitetu Obrony Cukrowni.

Jutro delegacja związkowców ma przysłuchiwać się obradom sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, która zajmie się programem restrukturyzacji spółki.
Zamykanie cukrowni to konieczność, bo unijne przepisy nakazują Polsce ograniczenie produkcji cukru. - Tylko dlaczego zamyka się akurat tak dobry zakład - denerwuje się Jerzy Stępkowski z komitetu strajkowego.

Wiceszef resoru skarbu Krzysztof Żuk już w zeszłym tygodniu zapowiedział na naszych łamach, że ministerstwo da KSC tydzień na opracowanie drugiego wariantu restrukturyzacji. A ów termin ma być liczony od jutrzejszego posiedzenia sejmowej komisji. Zdaniem Żuka w dokumencie brak jest szczegółowych analiz pokazujących skutki ekonomiczne likwidacji Cukrowni Lublin.


Do czasu nadania tej depeszy PAP nie udało się skontaktować z rzecznikiem prasowym KSC Łukaszem Wróblewskim. W grudniu powiedział on PAP, że KSC będzie prowadzić rozmowy i przekonywać do zaproponowanego projektu restrukturyzacji. Według Wróblewskiego, jeśli plan ten nie zostanie zrealizowany, za dwa lata spółce może grozić upadłość.

UE chce wypłacić odszkodowania dla firm, które zaprzestaną bądź zredukują produkcję, przy czym część rekompensat ma trafić do plantatorów dotychczas zaopatrujących w surowiec zamykane zakłady.

Jednocześnie w całej UE dopuszczono tzw. inicjatywę plantatorską, która umożliwia rolnikom dobrowolną rezygnację z uprawy buraków do wysokości 10 proc. limitu producenta w zamian za rekompensatę w wysokości 237,50 euro za każdą oddaną tonę cukru.

No comments: